Internauci protestują przeciwko nowemu regulaminowi serwisu Nk.pl (do niedawna Nasza-klasa.pl). Niektórzy kasują swoje profile ze strony tego serwisu społecznościowego.
Nowy regulamin Nasza-klasa.pl wprowadziła przed kilkoma dniami wraz ze zmianą swojej nazwy na Nk.pl (więcej). Zobowiązuje on użytkowników m.in. do wyrażenia zgody na przetwarzanie przez serwis ich danych i zdjęć do różnych celów – w tym reklamowych.
Użytkownicy Nk.pl krytykują nowe zasady korzystania z serwisu, podkreślając, że administratorzy serwisu zyskują w ten sposób kontrolę nad wszystkimi umieszczonymi w nim danymi. Przedstawiciele witryny podkreślają, że dzielenie się swoimi informacjami z nieznanymi sobie użytkownikami będzie potrzebne w grach, które zaczęły właśnie być testowane na stronie.
Nowy regulamin wyświetla się każdemu internaucie, który odwiedza Nk.pl po raz pierwszy od jej rebrandingu. Użytkownik może nie zaakceptować zmienionych zasad, ale w takim przypadku jego konto zostanie skasowane po 30 dniach. W tym czasie może jeszcze wycofać się ze swojej decyzji. Jednak niektórzy internauci deklarują, że sami kasują swoje konta albo usuwają z nich większość zdjęć.
Przypomnijmy, że Nk.pl – jeszcze jako Nasza-klasa.pl – w marcu przegrała w pierwszej instancji proces dotyczący wykorzystania zdjęcia użytkownika tego serwisu w reklamie (więcej). Sąd uznał, że naruszone zostały dobra osobiste internauty, który po zalogowaniu się na stronie zobaczył reklamę karty kredytowej wykorzystującą jego zdjęcie profilowe.
Polki najbardziej agresywnymi kobietami na świecie ?
Autor: gosia182 @ Wto 24 Sie, 2010 09:24
Kobiety wbijają nóż w serca koleżanek, obgadują je i podkładają świnie.
W pracy są zazdrosne i mściwe. Mężczyźnie wybaczą każde świństwo, kobiecie nie odpuszczą nawet drobnej przykrości. Z badań amerykańskiej psycholog wynika, że solidarność wśród pań to mit, a najbardziej agresywne na świecie są Polki.
Są agresywne w sposób najbardziej niebezpieczny, bo nie fizyczny. Potrafią niszczyć powoli. Plotkują, rzucają pomówienia. A jeśli już się ze sobą jednoczą, to tylko w jakiejś wspólnej sprawie albo mając wspólnego wroga. Może to być ładniejsza od nich albo zdolniejsza koleżanka, nie daj Boże bardziej doceniana przez szefostwo. Wtedy dorabiają jej mnóstwo wad, że szef ją chwali, bo na pewno z nim sypia. Co ciekawe, nawet mając wspólnego wroga zwalczają się w tej jednej grupie - dodaje pani profesor.
Każdy dzień jest inny. Jednego dnia można przenosić góry, innego nie chce ci się nawet wstać z łóżka. Z emocjami jest tak samo. Wczoraj wielka radość, by następnego dnia spaść z obłoków do wielkiej, czarnej próżni. Czy tylko kobietom zdarzają się takie wahania nastroju ?
Jak sobie z tym radzić?
Z okazji Dnia Energetyka, które przypada 14 sierpnia zapraszam wszystkich Forumowiczów na wspólne świętowanie przy piwku (podobno nie tuczy). Proponuję spotkanie w "Taboo" o godz. 17.00. Obowiązuje wszystkich moich sympatyków, bez usprawiedliwień. Negocjacji podlega tylko miejsce i godzina spotkania.
"Mamy totalnie zaniedbaną Wielką Brytanię,czyli spasione Angielki,które chodzą w za małych spodniach,przyciasnych bluzkach z kolczykiem w pępku,bo mają świadomość tego,że są nieatrakcyjne i chcą po prostu zażyć odrobinę przyjemności jest im wszystko jedno, i to widać. Natomiast jeżeli chodzi o tłuste Hiszpanki, genialne, absolutnie genialne... Bo?
Jeżeli ktoś lubi pączki w maśle! Idzie taka opalona, tłusta Hiszpanka, ma 20 kg nadwagi - jest ubrana tak samo jak ta Brytyjka, tylko że ma polakierowane paznokcie, ma obcas albo złote klapki - i myśli: „Przytyję jeszcze dychę i też będzie zajebiście!". Ona obnasza kilogramy z jakąś totalnie sympatyczną energią! Można pomyśleć „nie znoszę pączków", ale jakiż słodki ten pączek! No i mamy Polkę, w tym samym przedziale wagowym... Idzie i ma taki zaciśnięty, zły ryj, myśli: „Mówicie, że jestem gruba? A ja wam pokażę, że wejdę w rozmiar 38!". I bierze te siaty i idzie, taka zła... I najtrudniej jest z Polką, jeżeli chodzi o ubranie, bo Hiszpanki nie ma co ruszać, gdyż jest sobą zachwycona, Brytyjka... Ma to gdzieś..."
Czy nie myślicie że coś w tym jest? Rzeczywiście chodzimy po ulicach i mamy nieszczęście w twarzach. Tak? Bo zakładam,że każda Polka uważa że jest za gruba
Od dłuższego czasu obserwuję Nasze forum. Jestem zdumiony?! Taka mała społeczność, a taka aktywna[?]. Poza małymi wyjątkami wszyscy piszą, wszyscy mają coś do powiedzenia?!. Chyba zacznę się wstydzić. że tylko napisałem coś powyżej 1100 postów; chyba mogę dogonić tylko Małgosię, Reszta jest poza moim zasięgiem?! A może się mylę?; może jestem w błędzie?, może mnie Ktoś naprowadzi na właściwe tory? A MOŻE TO JEST UPADEK NASZEGO FORUM??????
Jeszcze chyba zdążę złożyć życzenia imieninowe. Lidziu, namiętna palaczko LD - przestań palić!. Jak najprędzej doprowadź do końca rozpoczętą pracę!. Zacznij dbać o zdrowie! Kawusię też przestań pić!...... Dosyć niby wymówek: Tego Ci Życzę z całego serca.
[bardzo nietypowe życzenia, a może tak trzeba]
Małgorzata zdaje sobie sprawę, że z formą fizyczną jest tragicznie. Szczytem wysiłku, na który może sobie pozwolić jest zmiana kanału w telewizorze. Emocje są w dużo lepszej formie. Małgorzata nie jest teraz wulkanem optymizmu, ale pozytywne emocje przeważają nad negatywnymi. Intelekt jest w dołku, głębokim dole nawet. Z rozrywek intelektualnych można polecić teraz bierki, ale tylko niezbyt skomplikowane układy.
Taki biorytm znalazłam dla siebie na dzień dzisiejszy. Bardziej mnie rozśmieszył, niż przestraszył
Czy naprawdę warto podchodzić poważnie do tego, czy traktować jako zabawę?
Wszystkim życzę udanego tygodnia, a Joli dużo wytrwałości
Aniu, jeszcze jeden i jeszcze raz wszystkiego najlepszego. Oby każdy dzień był tym najmilszym dniem.
Haniu, wszelkiej pomyślności i słonecznych dni w życiu.
No i co by poranki były ciepłe, a nie zimne, jak w porzekadle.
Zdawało by się, że nie tak dawno my szukaliśmy naszych życiowych partnerów, a tu już nasze dzieci się "chajtają". Ja 7 sierpnia właśnie "wydaję" za mąż córkę #2, czyli Kasię. Z tymi ślubami to od cholery różnej roboty i wszelakich przygotowań. Ciekawa jestem kto z Was już przeżył ślub własnego dziecka i czy coś się zmieniło w rytuale małżeńskim od naszego czasu?
A mówili, aby nie planować urlopu na lipiec, bo będzie deszczowy i chłodny...
Trochę pomylili się w prognozach
A tu co kolejny dzień, to bardziej upalny.
Jak sobie z tym radzicie?
Doszłam / już dawno / do wniosku, że zdecydowanie wolę klimat północnej Europy.
A u nas tropiki
Ciekawi mnie, jak obstawiacie wynik finału MŚ?
Kibicowałam za Holandią / czytasz Haniu /, ale teraz myślę, że większe szanse ma Hiszpania.
A co Wy na to??
Kochane Lato z Radiem, już nie mogę, więc piszę
Poznałam go w pociągu, miał na imię chyba Krzysiek
Lecz nie pamiętam dobrze, jakiej pociąg był relacji
Mam lat osiemnaście, a on wysiadł na jakiejś stacji
Przystojny był jak Linda, więc po nocach szlocham
Pomóżcie mi go znaleźć, bo go kocham, Zocha.
To już lato, to już lato
Słoneczniej serca biją
I wakacyjna miłość.
To już lato, to już lato
I wakacyjna miłość.
Gdy słyszę tę piosenkę, naprawdę czuję się słoneczniej na przekór temu co jest za oknem
Jakie macie plany wakacyjne? A kto się wybiera do Kozienic? No i kiedy? Może uda nam się spotkać?
Do zobaczenia
Wiem, że dawno temu zakończyliśmy szkolną edukację, ale może warto przypomnieć do czego używaliśmy szkolnej tablicy?
Oto przykłady / cyt. za Nonsensopedią/:
* Męczenie uczniów rozwiązywaniem zadań na niej.
* Miejsce spotkań na linii uczeń-nauczyciel (Ty, do tablicy!).
* Wypisywanie na niej przez belfra nieznanych, magicznych pojęć,
* Uczniowski HydePark (Janek jezd gópji, Anka to cifka).
* Rzucanie nią (bywa groźne) lub w nią (jeszcze groźniejsze).
* Bezsensowne wycieranie jej po lekcji.
* Sprawdzanie umiejętności za pomocą uczniów na tablicy.
* Granie na niej w wisielca, kalambury i rebusy,
* Rysowanie karykatur (pana Mirka od historii, Hanki spod okna, pana woźnego, bibliotekarki, Majli Sajrus etc.)
* Rysowanie nieprzyzwoitych obrazków.
Na Forum jest 5 użytkowników :: 0 Zarejestrowanych, 0 Ukrytych i 5 Gości Zarejestrowani Użytkownicy: Brak Najwięcej użytkowników 51 było obecnych Wto 01 Kwi, 2008 17:11