Witaj na stronie zjazdy.pl absolwentów I LO w Kozienicach
Wspomnienia z Kozienic
Autor: Majolis @ Sob 12 Maj, 2012 19:32
Jeśli ktoś z Was kupił książkę podczas zjazdu w 2008 roku, to ja jestem na liście maturzystów mojego rocznika pod nr 16. W Kozienicach mieszkałam przy kościele a wyprowadziłam się całkowicie w 1965 roku, więc nie wiem, czy ktoś mnie jeszcze pamięta, skoro nie był moim bliskim sąsiadem?
Ileż to razy można przeżywać maturę?
Swoją? Wiadomo.
Dzieci? Tym bardziej.
Obecnie jestem na etapie przeżywania matury / oczywiście z matematyki / przez moich uczniów.
Tydzień temu zarejestrowała się Beata, matura 1975. Witamy serdecznie
Może napiszesz parę słów o sobie? Przepraszam, ale nie potrafię Cię "zlokalizować"
Z pewnością to już czujecie Zbliża się mega majówka. Jeśli ktoś dobrze pokombinował, to ma DZIEWIĘĆ dni wolnego. Co planujecie na takie dni nieróbstwa? Pogoda dopisuje, a jakże
Jak wynika z ostatnich badań czytelnictwa, przeprowadzonych przez Bibliotekę Narodową, 56 proc. Polaków nie wstydzi się przyznać do tego, że w ostatnim roku nie przeczytało żadnej książki. Chodzi tu o kontakt nawet ze słownikiem, książką kucharską, komiksem, albumem czy przewodnikiem.
[...] Od 20 lat nie zmienia się liczba osób, które czytają więcej niż jedną książkę. 12 proc. Polaków deklaruje, że czyta co najmniej 6 książek rocznie.
Co sądzicie na ten temat? Jak przekonać kogoś do czytania?
Jurku,
z okazji Imienin życzę Ci samych cudownych dni, wielu spotkań z przyjaciółmi / to znaczy z nami /, życia bez kłopotów i tego, abyś zawsze o nas pamiętał.
Kiedy w wieku 18 lat poszłam z domu na studia, nawet przez chwilę nie przyszło mi do głowy, żeby po studiach mieszkać z rodzicami i nie znałam nikogo z mojego pokolenia, kto jako dorosły siedział u mamusi.
Ostatnio rozmawiałam z jednym z moich kolegów z Warszawy, który ma dwie córki chyba 24 i 22 lata. Ponieważ mieszka w bloku, więc kupił córkom mieszkanie, bo było im trochę ciasno. Dziewczyny jednak powiedziały mu, że się nie wyprowadzą, bo wolą mieszkać w domu z nimi niz same. W domu nie muszą się martwic o jedzenie, pranie, rachunki itd.
Ja też się czuję jak właścicielka darmowego hotelu. Z jednej strony to super jest mieszkać z dziećmi i czuć się młodo, a zdrugiej to teź mnie szlag trafia, że nikt po sobie nie sprząta i ciągle czyjeś pranie sziedzi w suszarce i czeka na mnie żeby je złożyć.
Co myślicie, czy te nasze dzieci chcą mieszkać z nami do oporu bo są leniwe, czy mądre?
Jolu,
najwspanialszych chwil w życiu i pięknych wspomnień. Radości w każdym dniu i piękna w sobie. Tego co można życzyć już masz, ale to co pozostaje jeszcze to wytrwałość i zdrowie. Tego w tym tak szczególnym dniu nie można zapomnieć. Pozdrawiam i jeszcze raz 100 lat.
Kot, jak to kot, wszystko musi zobaczyć, najwięcej wiedzieć i wszędzie wejść. Nic dziwnego, że nie mogło się bez tego zacnego stworzenia obyć w powiedzonkach i przysłowiach.
Jakie znacie a jakie Wam się podobają?
Temat z małym falstartem
Jestem w szoku. Ostatnio moje życie kręci się wokół szpitala. A to Mama, a to Syn, a teraz moja Przyjaciółka leży na onkologii. Brak mi słów. Budzę się w nocy i myślę...Nie umiem radzić sobie z taką sytuacją
Czytając ostatnie posty doszłam do wniosku, że mamy niemały problem. Mówić tylko prawdę, czy omijać pewne tematy, czy też kłamać? Zdarza się, że co innego myślimy, co innego robimy i, nawet, co innego mówimy.
Jak to jest, a jak powinno być?
Moi kochani.
Zapraszam wszystkich do Kozienic na nasz kolejny zjazd, który odbędzie sie w sobotę 8 września. W jakiej formie, to jeszcze nie wiem. Może coś takiego jak Jurek z Ania ostatnio zorganizowali pare lat temu. Skontaktuje sie z Danusia i Darkiem z mojej klasy i poproszę o pomoc w organizacji. A może Ania będzie chciała to zrobić? Ona ma fantastyczne zdolności organizatorskie. Aniu, jak przeczytasz ten post to sie odezwij . Mam cicha nadzieje, ze zobaczę sie z Wami wszystkimi
Love, love, love
Jola
Właśnie wtedy czyli 50 lat temu zaczęła się moja edukacja w Szkole Podstawowej nr 2 przy ul. Głowaczowskiej. Pamiętam, że nie chciałem wcale iść do szkoły bo była bardzo ponura. Ciemne drewniane podłogi, kaflowe piece w salach i wszędzie rozchodzący się zapach jakiegoś smarowidła do podłóg.
I właśnie z tej okazji 50 rocznicy organizowane jest spotkanie w dniu 1 września (sobota) mojej klasy z podstawówki. Organizatorzy spotkania Wiesia, Marzenka i Ja.
A jak wy pamiętacie pierwszy dzień szkolny w pierwszej klasie podstawówki.
Na Forum jest 4 użytkowników :: 0 Zarejestrowanych, 0 Ukrytych i 4 Gości Zarejestrowani Użytkownicy: Brak Najwięcej użytkowników 51 było obecnych Wto 01 Kwi, 2008 17:11